Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
14.01.2012 (bedzie edytowane)
10.30 zielona herbata
11.00 litr wody z cytryna
12.30 owsianka z bananem
co to za beznadziejna pogoda! nic mi sie nie chce...
siedze glodna, trzeci dzien diety, kryzys troszke mnie dopada...
10.08.2011
waga:60kg
wymiary:
biodra: 94
talia: 67
biust: 90
Chcialabym normalnie zaczac jesc... jesli nie jem to mysle o jedzeniu, chociaz nie... nawet jak jem to mysle o tym co zjem pozniej...
Wizyty u dietetykow, psychologow - nic nie daly. Miesiac, dwa, wszystko jest ok, a pozniej znowu napad i objadam sie jak wariatka...
MASAKRA
Przeczytalam ostatnio 'jedz to co kochasz kochaj to co jesz' (autor dr Michelle May) i nie dowiedzialam sie nic czego bym nie wiedziala o tym jak powinnam sie odzywiac...
Wkurza mnie to! Moj facet nie dosc, ze cokolwiek zje jest dalej chudy, nie lubi za bardzo slodyczy (?) i je tylko i wylacznie kiedy ma na cos ochote... czemu ja tak nie mam?! Wiecznie mam ochote na wszystko...
trzeci dzien kopenhaskiej, trzeci dzien a6w, od tygodnia biegam, wczoraj dzielnie jeszcze bylam na fitnessie. wzielam sie za siebie. szkoda, ze dopiero 3 dzien

ale do konca kopenhaska na 100% wytrzymam
od nowa lece z kopenhaska

wiem, ze niezdrowo etc. ale nie mam innego pomyslu. a ta lubie i mnie motywuje jak szalona.
na 19.00 fitness, powinnam isc teraz pobiegac... pogoda sliczna... ale mam taaaakiego lenia, ze hejho
oj tak, chcialabym zeby jedzenie odchudzalo
-
asfashiane:
-
Streenesse †:
-
fashion_girl:
Pokaż wszystkie (5) ›